… I OPOWIEDZIELI MU WSZYSTKO


Ewangelia wg św. Marka 6,30-34
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

„Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali”.
W dzisiejszej Ewangelii Apostołowie przychodzą do Jezusa i opowiadają mu o wszystkim co zrobili. Wrócili ze swojej wyprawy, gdzie nauczali i uzdrawiali. Zdziałali pewnie wiele cudów, spotkali wielu ludzi i o tym chcą opowiedzieć Jezusowi. W kontekście tego zastanawiam się jak jest ze mną. Z jakimi sprawami przychodzę do Jezusa. Czy mówię Mu o wszystkim co mnie spotyka i czego się podejmuję? Czy są sprawy, z którymi chcę poradzić sobie sam?
On chce bym mówił Mu o wszystkim, tym co dobre i przyjemne oraz o codziennych trudach i porażkach.
Tato dziękuję Ci za Twego Syna, pomóż mi zapraszać Go do wszystkich moich spraw.

Życzę Ci otwartości w rozmowach z Jezusem.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

ZACZĄŁ ROZSYŁAĆ ICH PO DWÓCH


Ewangelia wg św. Marka 6, 7-13
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien».

I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich».

Oni, więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

„Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch”.
Każdy z uczniów jest posłany, by głosić dobrą nowinę o zbawieniu, o życiu w pełni tu na ziemi i życiu wiecznym. Jezus odpowiednio do tego wyposaża. Apostołowie dostali szczególną władzę wypędzania złych duchów, uzdrawiania chorych i czynienia innych znaków. W tym kontekście warto bym przyjrzał się temu, co ja otrzymałem. Jakie mam talenty, które mogę wykorzystać w coraz lepszym głoszeniu dobrej nowiny o Jezusie. Czyli o tym, że nie muszę się bać śmierci i żadnej choroby, bo On już je pokonał. O tym, że zaprasza mnie do życia wg Jego wskazówek – taki wybór daje szczęście tu na ziemi i życie wieczne po śmierci.

Drugą rzeczą, jaką pokazuje mi dzisiejsza Ewangelia jest postawa, jaką powinna przyjmować wspólnota Kościoła. Nie mam się w niej zamykać, ale wychodzić do innych i dzielić radością dobrej nowiny oraz darami jakie mi zostawił Jezus.
Tato dziękuję za Twojego Syna który nam Ciebie przybliżył.

Życzę Ci odwagi w głoszeniu słowa Bożego w miejscach w których jesteś.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

DZIWIŁ SIĘ TEŻ ICH NIEDOWIARSTWU


Ewangelia wg św. Marka 6,1-6

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

„Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał”.
To co zadziwia Jezusa to brak wiary. Taka postawa ludzi sprawia, że nie może działać cudów. Moc wiary widać w wielu miejscach w Ewangelii, gdzie Jezus wskazuje na nią, jako na przyczynę cudu np. sytuacja z paralitykiem i ludźmi, którzy go przynieśli, spotkanie z setnikiem czy samarytanką.
Święty Paweł podpowiada jak zadbać o wiarę: „Przeto wiara rodzi się z tego co się słyszy, a tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa”. Więc wniosek dla mnie taki, by wzmocnić wiarę muszę czytać i słuchać słowo Boże, a wtedy jest duża szansa, że Jezus zacznie działać cuda w moim życiu. Staram się mieć taką postawę i niejednego cudu już doświadczyłem np. daru życia naszej córki.
Tato dziękuję Ci za codzienne cuda, które działasz.

Życzę Ci wytrwałości w szukaniu i słuchaniu słów Jezusa.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

JAN BĘDZIE MU NA IMIĘ


Ewangelia wg św. Łukasza 1,57-66.80
Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza.

Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać.

On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

„On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili”.
Dzisiejsza Ewangelia przedstawia obrzęd nadawania imienia. Ojciec nadaje dziecku imię Jan. Imię w biblii jest jednocześnie misją życiową. Jan znaczy cieszący się boską łaską. Jan Chrzciciel był największym z proroków. Miał szczególną łaskę i zadanie przygotować drogę Jezusowi. W tym kontekście zastanawiam się nad moim imieniem: co oznacza? Jaką misję ze sobą niesie? oraz jakie imię nadaje mi Bóg? Te pytania będą mi towarzyszyły w tym tygodniu. Kim jestem? Do czego jestem stworzony? Czy i jak to realizuję?

Po części już znam odpowiedź: Grzegorz – znaczy czujny, czuwający; a Piotr – skała, opoka. Te dwa imiona od chrztu świętego zrealizuję, gdy będę czuwał i będę skałą, czyli będę wiernie trwał przy rzeczach do których się zobowiązałem i będę wsparciem dla innych.
W trakcie życia dostałem też nowe imiona: jestem mężem, ojcem … i myślę że jeszcze nie jedno imię dostanę.

W tym kontekście widzę, że bardzo ważne jest to co mówię i jakie imiona nadaję innym: „piękna”, „zuch chłopak”, „mądry”, „silny gość”, czy „brzydula”, „głupek”, „palant” itd. Ode mnie zależy co wybiorę. Mogę w ten sposób niszczyć i ranić, albo budować i podnosić na duchu.
Tato dziękuję Ci za imię Jezus, w którym jest moje zbawienie.

Życzę Ci odwagi w odkrywaniu kim jesteś i do czego zostałeś „ulepiony”?

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

Z KRÓLESTWEM BOŻYM DZIEJE SIĘ TAK …


Ewangelia wg św. Marka 4, 26-34
Jezus mówił do tłumów:
«Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo».

Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu».

W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

„Z królestwem Bożym dzieje się tak … ”.
W dzisiejszym nauczaniu Jezusa o królestwie Bożym, znajduje dwie ciekawe myśli.
Pierwszą jest zaproszenie do zasiewania ziarna królestwa Bożego. Dla mnie jest to życie zgodne z zasadami Ewangelii, które przejawia się w codziennych wyborach i działaniach. Czyli staję się siewcą królestwa, gdy np. przeżegnam się przed jedzeniem, sumiennie wypełniam moje obowiązki domowe lub poświęcam czas córce. Ja sieję, a Bóg Ojciec troszczy się o wzrost tego, co zasiałem (por. 1 Kor 3,6).

W obrazie ziarnka gorczycy Pan Jezus pokazuje mi, że te małe, codzienne czynności wiernie wykonywane mogą kiedyś pomóc wielu osobom. Jezus w innym miejscu Ewangelii pokazuje mi, że pierwszą moją troską powinno być królestwo Boże i jego sprawiedliwość, a innymi rzeczami On się zajmie (por. Mt 6,33). Przecież wie najlepiej, czego mi potrzeba.
Tato dziękuję, że już tu na ziemi mogę doświadczać Twojej obecności.

Życzę Ci odwagi w szerzeniu królestwa Bożego poprzez codzienne wybory i działania.
Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

KTÓRZY SĄ MOIMI BRAĆMI?


Ewangelia wg św. Marka 3, 20-35
Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».

A uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy».

Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego».

Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie». Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».

„Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?”.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus daje mi przepis na to jak stać się Jego bratem. Prosty przepis, choć wydaje się trudny przy wdrażaniu w życie, wypełniać wolę Ojca. Spróbowałem to zrobić. Po modlitwie wypisałem zadania i obowiązki, które uważam, że dziś powinienem wykonać. Wypisałem sobie również, sposoby odpoczynku. Takie w których naprawdę odpoczywam, kiedy czuję, że żyję w pełni i moja radość jest pełna. Myślę, że właśnie tego ode mnie chce Bóg, bym realizował swoje obowiązki i odpoczywał tak jak podpowiada mi serce. Tobie też polecam rozpoznać wolę Bożą na dziś i zacząć ją realizować. A więc DO ROBOTY!
Tato dziękuję, że mówisz do mnie w pragnieniach serca.

Życzę Ci odwagi i sił w realizowaniu zadań, które odkryjesz, że są dla Ciebie.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

PODNIEŚ SIĘ NA ŚRODEK!


Ewangelia wg św. Marek 2, 23 – 3, 6
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?»

On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom».

I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».

Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.

On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie uratować czy zabić?» Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.

A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

„Podnieś się na środek! … Wyciągnij rękę!”.
Dziś próbowałem się wczuć w sytuację uzdrowionego człowieka. Wykonał On wszystkie polecenia Jezusa. Stanął na środku i wyciągnął uschłą rękę. Musiał wiele w sobie pokonać, by pokazać wszystkim swoją niedoskonałość, niemoc, chorobę. Jezus w ten sposób pomógł mu przezwyciężyć wstyd, ale też uzdrowił Go. W tym kontekście przychodzą mi dwie refleksje.

Po pierwsze jak wygląda moja znajomość słów Jezusa oraz jak zachowuję te słowa w życiu? Czy pomagają mi one w codziennych wyborach?

Po drugie jest to zachęta dla mnie, by wypełniać to co rozeznam, że jest zgodne z wolą Bożą. Choć może to być czasem trudne, może upokarzające, może będę musiał zmierzyć się ze swoim strachem, z opinią innych ludzi itp. ale ostatecznie Jezus sprawia cud i wyciąga z tej sytuacji dobro.
Tato dziękuję Ci, że karmisz mnie swoim Słowem.

Życzę Ci odkrywczej lektury Pisma Świętego.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

UCZCIE JE ZACHOWYWAĆ WSZYSTKO, CO WAM PRZYKAZAŁEM


Ewangelia wg św. Mateusza 28, 16-20
Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

„Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”.
Podczas rozważania dzisiejszej Ewangelii, gdy czytałem słowa „uczcie je zachowywać wszystko” podeszła do mnie córeczka, która dopiero wstała. No i zamieniłem rozważanie na temat głoszenia, na praktykę głoszenia Ewangelii dziecku, które jeszcze nie mówi. Przeczytaliśmy kilka stron z Biblii dla dzieci – a raczej opowiedziałem co jest na obrazkach, a potem poszliśmy na spacer. Ta sytuacja pokazuje mi, że dziś chyba tak trzeba. Nauczać poprzez świadectwo i oddawanie czasu. W taki sposób mogę w praktyce pokazać jak ma wyglądać chrześcijaństwo. Jezus tak robił. Mówiąc o oddawaniu życia za przyjaciół, sam zgodził się na Golgotę; gdy mówił o modlitwie, przedtem sam wiele wieczorów i nocy spędzał na niej; gdy nauczał o miłosierdziu, sam okazywał je spotkanym, ludziom często poranionym przez grzech. Więc w drogę! Stawajmy się świadkami Chrystusa i mówmy o Nim innym.
Tato dziękuję Ci za Twego Syna, który zaświadczył o Tobie i przyniósł nam Ducha Świętego.

Życzę Ci odwagi w świadczeniu o spotkaniach z Jezusem w Twoim codziennym życiu.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

„PARAKLET … ON ZAŚWIADCZY O MNIE … DUCH PRAWDY …”.
KIM JEST DLA CIEBIE?

Ewangelia wg św. Jana 15, 26-27; 16, 12-15
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».

„On zaświadczy o Mnie”.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii zapowiada przyjście Ducha Świętego i pomaga mi choć trochę Go poznać. Duch Święty jest parakletem, czyli pocieszycielem. Świadczy o Chrystusie. Przekazuje prawdę i doprowadza do Niej – jest dobrym przewodnikiem. Słucha Ojca, Syna i przekazuje to co usłyszał, także rzeczy przyszłe. Niewiele o Nim wiem. Jest dla mnie ciężko uchwytny. Ale w dniu pięćdziesiątnicy proszę o to by przyszedł i dał się poznać. A dla Ciebie kim jest Duch Święty?
Tato dziękuję Ci za Twego Ducha.

Życzę Ci otwartości na natchnienia Ducha Świętego. Pozwól mu zadziałać w Twoim życiu.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

IDŹCIE NA CAŁY ŚWIAT I GŁOŚCIE EWANGELIĘ


Ewangelia wg św. Marka 16, 15-20
Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich:
«Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie».

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! […] Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą … ”.
Jezus, przed wstąpieniem do Ojca w niebie, daje zadanie uczniom – także mi. Najbardziej dociera do mnie jedno Jego słowo: Idźcie. To wezwanie bym zaczął działać. Nie siedział, czy leżał, często blokowany strachem i myślami: co to będzie; co sobie ludzie pomyślą albo co powiedzą? Mam iść i z wiarą głosić dobrą nowinę, o tym, że Jezus pokonał śmierć i wszelkie choroby. Jeśli będzie trzeba, to On potwierdzi to co mówię znakami. Muszę tylko sam być przekonany i wierzyć, że Jezus jest Panem, że ma wszelką władzę także nad śmiercią; że On żyje i nadal działa, szczególnie w swoim Kościele, którego jestem częścią.
Tato dziękuję za ludzi, z którymi mogę budować Kościół.

Życzę Ci zapału w odkrywaniu Boga w codzienności. On w niej jest;)

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba