TAM JESTEM POŚRÓD NICH

Ewangelia wg św. Mateusza 18,15-20.
„Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.
Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich»”.

„Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”.
Dziś Jezus podaje mi prosty sposób jak się z Nim spotkać: „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”. Czyli wystarczy się zebrać i pomodlić w imię naszego Boga, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Ale ta prosta rada w życiu okazuje się trudna. Łatwiej mi przychodzi modlitwa, nawet długa, ale samodzielna, niż wspólna np. z Żoną. Więc dla mnie wyzwaniem staje się wprowadzić tą prostą radę w życie i codziennie doświadczać obecności Boga.
Życzę owocnych spotkań w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

CO JEST MOIM KRZYŻEM?

Ewangelia wg św. Mateusza 16,21-27.
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie;
że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie.
A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”
Jezus dziś wzywa Mnie do tego, by wziąć swój krzyż. I tu zaczynają się prawdziwe poszukiwania: CO JEST MOIM KRZYŻEM? To ważne, by go odnaleźć, bo jeśli go nie znajdę, nie zacznę nieść, to nie będę zbawiony. Moim krzyżem, czyli czymś co wymaga trudu, są moje obowiązki: męża, syna, przyjaciela, studenta i pracownika, a teraz jeszcze ojca. Jeśli wywiązuje się z nich wszystkich czeka Mnie niebo. A co jest Twoim krzyżem?

Życzę skutecznych poszukiwań i sił do podjęcia wyzwań codzienności.

Szczęśliwy mąż i ojciec
Grzegorz Kociuba

KIM JEST DLA CIEBIE BÓG? JAKIE DAŁ CI IMIĘ?

Ewangelia wg św. Mateusza 16,13-20.
„Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów:
«Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»
A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».
Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»
Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».
Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.”

„Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?».”
Dziś Jezus pyta mnie tak jak uczniów:
za kogo Mnie uważasz? Kim dla Ciebie jestem?
Warto odpowiedzieć sobie na to pytanie. Dla Mnie to trudne poszukiwanie odpowiedzi we wnętrzu serca.

„Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.”
Jezus dziś pyta o swoją tożsamość, ale też nadaje tożsamość Piotrowi. Szymon staje się Piotrem, czyli opoką. Jezus na tej opoce wybudował Kościół, który trwa do dziś. Zmieniając imię Szymonowi, wyznacza mu misję i cel w życiu.
Czy znam już imię jakie nadał Mi Bóg? Czy wiem jaką misję mi powierzył?

Życzę byśmy mogli śpiewać z psalmistą:
„Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy”.

Szczęśliwy mąż
Grzegorz Kociuba

NIECH SIĘ STANIE JAK PRAGNIESZ

Ewangelia wg św. Mateusza 15,21-28.
Potem Jezus odszedł stamtąd i podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».
A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi».
On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz». Od tej chwili jej córka była zdrowa.

„O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz.”
Kobieta kananejska pokazuje mi, że warto być wytrwałym w rozmowie z Bogiem, a nawet mu się narzucać. Jezus pozornie nie jest zainteresowany sprawą kobiety. To swego rodzaju próba, w której może się ujawnić wytrwałość Kananejki i jej wielka wiara. A także – to co dla mnie istotne – w tej próbie oczyszczają się jej pragnienia. Jezus widzi, że ona przychodzi do niego z ważną dla niej sprawą. Po trudnej próbie, spełnia jej pragnienie. I tu nasuwa mi się kilka pytań:
Czy wiem czego pragnę?
Ile jestem w stanie poświęcić by to pragnienie się spełniło?
Czy już rozmawiam o tym z moim Bogiem? Czy mówię z Nim, choć wydaje mi się, że On milczy?
Życzę owocnych debat z naszym Stwórcą.

Szczęśliwy mąż
Grzegorz Kociuba

WIEJE… ODWAGI JA JESTEM!

Ewangelia wg św. Mateusza 14,22-33.
Skoro tłum został nakarmiony, Jezus zaraz przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy.
Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić.
Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się».
Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź». Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie».
Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

„Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”
Choć przez moje życie czasem przechodzą huragany, a fale uderzają w „domową łódź”, Jezus dziś uświadamia mi, że nawet wtedy nie muszę się bać. Bo On jest. To On zabezpiecza i ochrania. Jest większy niż moje życiowe huragany. Ja jedynie powinienem przyjąć tę prawdę.
Poza tym zaprasza mnie jak Piotra do wielkich rzeczy. By chodzić po wzburzonych falach. By nie dać się życiowym trudnościom. Jedyne co muszę zrobić to zaufać Jego słowu.
Życzę odwagi przyjmowania wezwań od NIEGO.

Szczęśliwy mąż
Grzegorz Kociuba

PRZEPIS NA CUD

Ewangelia wg św. Mateusza 14,13-21.
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym
i z miast poszły za Nim pieszo.
Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli:
«Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść». Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb». On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj». Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom.
Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

„«Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».”

Oto przepis na cud:
przyjść do Jezusa,
słuchać jego słów,
wypełnić to, do czego wzywa, choćby wydawało się nam, że to bez sensu,
A ON ZROBI RESZTĘ – i zaczynają dziać się cuda. Uczniowie się przekonali. Sprawdź to!
Życzę udanych „eksperymentów”.

Szczęśliwy mąż
Grzegorz Kociuba

GDZIE JEST TWÓJ SKARB?

Ewangelia wg św. Mateusza 13,44-52.
Jezus powiedział do tłumów: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.
Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».
Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze
i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg
i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak jest».
A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».

„Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.”
Najcenniejsza w moim życiu dla Mnie jest moja Żona. Dla niej sprzedałbym wszystko co mam. A Dziś Jezus porównuje Królestwo Boże do Skarbu, bezcennego skarbu. Czy dla królestwa jestem w stanie sprzedać wszystko co mam? Czy troska o Królestwo, a w nim spotkanie z moim Bogiem, jest dla mnie najcenniejszym skarbem?
Życzę owocnych poszukiwań, tego co najcenniejsze.

Szczęśliwy mąż
Grzegorz Kociuba

O MOIM DZIEDZICTWIE

Ewangelia wg św. Mateusza 13,24-30.
Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli.
Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go:
„Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?”Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”
A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy.
Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”».

Dziś Jezus pokazuje mi moje dziedzictwo – Królestwo Boże. Ukazuje je w przypowieściach.
Od uczniów mogę się uczyć postawy ciągłego przychodzenia do Mistrza, by wyjaśniał mi Jego trudne słowa. A On stale to robi, dziś również wyjaśnia mi przypowieści:
„Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie
i prosili Go: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście».
On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy.
Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego.
Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.
Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata.
Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości,
i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha»” (Mt 13,36-43).

Życzę owocnych rozmów z Mistrzem.

Szczęśliwy mąż
Grzegorz Kociuba

WY ZATEM POSŁUCHAJCIE PRZYPOWIEŚCI

Ewangelia wg św. Mateusza 13,1-9.
Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:
«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha».

Dziś Pan Jezus sam wyjaśnia swoje Słowo:
„Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy.
Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły
i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.
Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast
z radością je przyjmuje;ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.
Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny»” (Mt 13,18-23).

Życzę otwartych uszu na owocne słowa Pana.

Szczęśliwy mąż
Grzegorz Kociuba

JA WAS POKRZEPIĘ

Ewangelia wg św. Mateusza 11,25-30.
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami:
«Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.”
Jezus dziś obiecuje, że pokrzepi każdego, kto do Niego przyjdzie.
To dobra nowina na dziś. Jeśli jest mi źle, jestem zmęczony i nic mi się nie chce, to jest ktoś, kto obiecuje, że doda mi sił. Ja wierzę Jezusowi. Za każdym razem, gdy umęczony do Niego przychodzę, On spełnia obietnicę i dodaje mi sił. Nie zabiera problemów i ciężarów, ale dodaje sił, by je dźwigać.

Zaryzykuj;]
i sprawdź to! ON CZEKA NA CIEBIE

Szczęśliwy mąż
Grzegorz Kociuba